Ashwani Bhati w trasie

Poznaj Ashwani Bhati z Indii

Poznajcie Ashwani Bhati, nowego młodszego ambasadora World Food Travel Association w Indiach. Poniższy wywiad został po raz pierwszy opublikowany w Asia Travel Re: Set.

Ashwani Bhati jest menadżerem India Food Tour i młodszym ambasadorem World Food Travel Association.

Studiował jako inżynier mechanik i pracował dla producenta telefonów komórkowych, zanim został wolontariuszem w Aśramie Mahatmy Gandhiego. Przypadkowe spotkanie z przewodnikiem zmieniło jego życie. Ukończył studia MBA w turystyce i zarządzaniu podróżami i rozpoczął nową podróż jako przewodnik turystyczny. 

Biznes rozwijał się dobrze do marca 2020 roku. Ashwani niedawno odbył swoją pierwszą trasę koncertową od 5 miesięcy.

W tym tygodniu rozmawialiśmy o jego miłości do Delhi, pasji do podróży kulturalnych i osobistych refleksjach na temat turystyki w erze pandemii.

-----

Dlaczego zrezygnowałeś z inżynierii, aby zostać przewodnikiem?

W Indiach panuje kultura, według której edukacja jest drogą do sukcesu, nasi rodzice chcą, abyśmy byli prawnikami, lekarzem lub inżynierem. Mam dyplom i pracowałem dla producenta telefonów komórkowych Samsung. Pieniądze były dobre, ale chciałem czegoś innego. Zrezygnowałem w 2017 roku i zgłosiłem się jako wolontariusz do nauczania dzieci w Gandhi Ashram. To było najlepsze doświadczenie w moim życiu. To naprawdę mnie zmieniło. Spotkałem panią, która była przewodniczką. Opowiedziała mi fascynujące historie i wiedziałem, że to jest to, co chcę robić.

Zacząłem pracować w branży turystycznej, ale chciałem studiować na mistrzów, aby się zadowolić, uczyłem się więcej.

Jak znalazłeś pierwszych klientów?

Podczas studiów pracowałem jako niezależny przewodnik. Próbowałem wszystkiego, co przyszło mi na drodze; jedzenie, architektura, wycieczki fotograficzne. Byłem w firmie oferującej bezpłatne wycieczki piesze. To była najlepsza edukacja, bo nie dostajesz wynagrodzenia - więc jeśli chcesz na tym zarabiać, musisz za każdym razem dawać z siebie wszystko i od pierwszego dnia udowadniać klientowi, że jesteś tego wart. Miałem szczęście, że tak się stało. 

„Pracowałem jako niezależny przewodnik. Próbowałem wszystkiego, co przyszło mi na drodze; jedzenie, architektura, wycieczki fotograficzne ”.

Potem podjąłeś pracę w biurze turystycznym?

Zostałem menadżerem India Food Tour w Delhi, ale lubię przebywać w terenie, rozmawiać z ludźmi i pokazywać im różne strony Delhi. To sprawia mi przyjemność.

Czy praca jest sezonowa?

Tak, ze względu na pogodę jest bardzo sezonowo. W Delhi przez większość roku może być bardzo gorąco, a zimą bardzo zimno, od 2 stopni do 38 stopni w ciągu roku. Zagraniczni goście, a nawet turyści z innych części Indii nie mogą tolerować upałów. Zwykle większość turystów przyjeżdża do Delhi - a także do Indii - w sezonie zimowym, od września do marca, chociaż przez pozostałą część roku są turyści. 

Czy masz klientów zarówno lokalnych, jak i międzynarodowych? 

Powiedziałbym, że 99% to osoby międzynarodowe. Pochodzą z całego świata, ale główne kraje to Stany Zjednoczone, Kanada, Wielka Brytania, Australia, niektóre z Chin. Nieliczni indyjscy turyści, którzy przyjeżdżają na wycieczki, pochodzą z różnych zakątków kraju. Wiedzą, że Delhi ma dobre jedzenie z mediów społecznościowych i nazwy miejsc, które chcą odwiedzić, ale nie znają historii, które za nimi stoją. 

Wycieczki grupowe czy indywidualne?

Obie, ale głównie grupy. Trzymamy grupy do 6 osób. To wycieczka kulinarna, więc 6 to właściwa liczba, ale czasami mamy wycieczki tylko dla 1 lub 2 osób. Jest teraz bardzo konkurencyjny. Wiele osób jest przewodnikami bez certyfikatów i nie chcą zapewnić prawdziwego doświadczenia. Myślę, że jakość wycieczek spadła w ciągu ostatnich kilku lat, a to szkodzi wizerunkowi kraju.

„Przed pandemią mieliśmy rezerwacje na 2020 i 2021 rok”.

Czy klienci rezerwują z wyprzedzeniem, czy po przyjeździe?

To jest zakres. Przed pandemią mieliśmy rezerwacje na 2020 i 2021 rok. Ale ludzie też rezerwują, kiedy są w Indiach i wiedzą, kiedy będą wolni i co chcą robić. Klienci są zróżnicowani, od grup turystycznych i osób podróżujących służbowo po turystów z plecakiem, studentów, a nawet rodziny z małymi dziećmi, które próbują ulicznych potraw.

Czy przed pandemią czułeś, że rok 2020 będzie pozytywny?

Nie, nie bardzo. Problem z Indiami polegał na spowolnieniu gospodarczym w pozostałej części świata, więc turystyka nieco spadła. Zaczęliśmy to widzieć w 2019 roku. Oczywiście nikt nie spodziewał się pandemii, ale w tym roku widzielibyśmy pewne spowolnienie - ale oczywiście znacznie lepsze niż to, co się stało.

Jak zaczął się dla Ciebie rok 2020?

W styczniu było naprawdę dobrze, aw lutym było dużo turystów, bo ludzie, którzy planowali podróż do Chin, przesiadali się do Indii i Sri Lanki. Ten wzrost trwał do początku marca, ale moją ostatnią trasę koncertową odbyłem w święta Holi, Festiwal Kolorów. Następnie rząd zaczął wstrzymywać loty.

Jakie było Delhi podczas blokady?

W Delhi było bardzo cicho przez 2 miesiące, na ulicach nie było nikogo. To było dziwne. Wielu migrantów wróciło do innych części Indii. Teraz wraca do normy. Tak jest w całych Indiach. W starym Delhi, gdzie odbywamy większość naszych wycieczek, ulice znów zaczęły być zatłoczone w czerwcu i lipcu. Wkrótce nie było już miejsca, żeby się ruszyć. Nie spodziewałem się tego, ale pomyślałem „To jest duch!” Tak dobrze było widzieć ludzi z powrotem.

To inna atmosfera bez turystów. W Indiach, gdy ktoś widzi obcokrajowca, czuje się szczęśliwy. Chcą wejść w interakcję lub zrobić sobie selfie, więc w tej chwili brakuje im poczucia pozytywności. 

Czy Indianie znowu podróżują?

Ludzie zaczęli podróżować po kraju. Widzimy podróżujących w celach wypoczynkowych i pielgrzymkowych oraz podróżujących służbowo. Ale nie ma podróżników z zagranicy. Myślę, że nie wcześniej niż pod koniec roku, a może w przyszłym marcu.

Jak więc wyglądała Twoja pierwsza trasa koncertowa po 5 miesiącach?

To był czysty przypadek. Otrzymałem e-maila od biura podróży architektonicznych i nie sądziłem, że to prawda. Nie byłem nawet pewien, kiedy stałem tam, aby rozpocząć trasę. A potem pojawił się klient i pomyślałem „Tak, to się dzieje”. Pochodziła z Wielkiej Brytanii i przyjechała do Indii w marcu tuż przed zamknięciem. Pracuje tutaj, ale chce podróżować i poznawać kraj. Teraz wydawało się, że to właściwy moment na rozpoczęcie. 

„Nosiliśmy maski i trzymaliśmy się z daleka, ale nie wchodziliśmy do starych pomników, ponieważ są bardzo wąskie”.

Na niedzielny poranek wybraliśmy się na zwiedzanie starego miasta, które powstało z XVII wieku. W niedzielę wszystko jest zamknięte, więc nie jest tłoczno. Było bezpiecznie, jedynymi ludźmi w pobliżu byli sprzątacze ulic. Nosiliśmy maski i trzymaliśmy się z daleka, ale nie wchodziliśmy do starych pomników, bo są bardzo wąskie. Zrobiliśmy jednak pełną trasę koncertową i było świetnie. Osobiście uwielbiam tłumy. Od 17:10 do 9:XNUMX zwykle nie ma miejsca, a atmosfera jest niesamowita.

Czego nauczył cię bycie przewodnikiem?

Uwielbiam rozmawiać z ludźmi i zadawać pytania o ich życiorysy, nauczyłem się biegać i trenować, niektórzy goście polecali naprawdę dobre książki o historii i ludzkości. Robię też wycieczki fotograficzne i uczyłem się nowych sztuczek dotyczących kompozycji i oświetlenia. Możemy się od siebie uczyć.

„Myślę, że więcej ludzi chce teraz podróżować w ten sposób, łączyć się z ludźmi i kulturą, kiedy odwiedzają miejsce, aby podróże miały sens”.

Co dla Ciebie oznacza podróżowanie?

Nie chcę chodzić w różne miejsca i widzieć rzeczy. Kiedy podróżuję, chcę kontaktować się z ludźmi z rzemiosła lub rolnikami i uczyć się ich życia lub dać coś w ramach wolontariatu. W styczniu pojechałem do Mahabalipuram, 5,000-letniego miasta słynącego z rzeźbienia w kamieniu. Spędziłem 7 dni, ucząc się rzeźbienia w kamieniu z Hindusami i obcokrajowcami w warsztacie. To było niesamowite. Myślę, że więcej ludzi chce teraz podróżować w ten sposób, łączyć się z ludźmi i kulturą, kiedy odwiedzają miejsce, aby podróże miały sens. 

Jak wybraliście nazwę trasy The Horses King?

Moja mama nadała mi imię Ashwani, które w sanskrycie oznacza Króla Koni, więc je odwróciłem. Króla Koni jest łatwy do zapamiętania, sprawia, że ​​ludzie się uśmiechają i wszyscy mnie pytają, co to znaczy. 

„Króla Koni jest łatwy do zapamiętania, sprawia, że ​​ludzie się uśmiechają i wszyscy mnie pytają, co to znaczy”.

Co robisz, dopóki turystyka nie wróci do Delhi?

Czytałem dużo książek, uczyłem się o Photoshopie, spędzałem czas z rodziną i przyjaciółmi. Pracy tam nie ma, ale mogę porozmawiać z innymi profesjonalistami na całym świecie, takimi jak Ty. Może w normalnym roku nie mielibyśmy takich możliwości.

Czy czujesz się pozytywnie na rok 2021?

To nasz wybór, co robimy. Wszyscy widzieliśmy w tym roku złe czasy. Ale możemy być smutni i jednocześnie możemy być pozytywni. W porządku.

Podziel się na Facebook
Podziel się na Twitterze
Udostępnij na linkedin
Udostępnij na pinterest